MasterLink pisze:Najnowsze Zeldy z DS’a albo kopiowały rozwiązania z WW albo czerpały garściami ze wcześniejszych Zeld 2D.
Wg mnie, nie tylko zeldy nds. Tak jak wspomniałem wcześniej - byłem po prostu w szoku "odkrywając" te stare zeldy.
MasterLink pisze:Przy okazji Aonuma wspomniał w jednym z wywiadów że gdyby miał środki z chęcią ujrzałby film LoZ. To niestety mało prawdopodobne bo musieliby wyłożyć kilkaset milionów żeby ten film coś sobą reprezentował.
Kilkaset milionów? Człowieku, w co tyle kasy władować? Chyba cały film byłby jako animacja z wpizduniesamowitymi efektami.
MasterLink pisze:A zrobienie taniego filmu na licencji już na starcie go skreśla, bo wyszedłby z tego kicz i tandeta. Filmy Tekken lub DoA są tego dobrym przykładem. Mało się nie porzygałem oglądając to.
Kwestia gustu ;p. Mi akurat Tekken sie podobał, fakt są lepsze filmy, ale są tez o wieeele gorsze. A "żywy lub martwy" (aż chce sie fejspalma walnąć) - gorszej szmiry nie widziałem. No może Postal by sie załapał jako jeszcze gorszy.
Wertyp pisze:Czy tylko ja nie mam takiego złego zdania o Zeldach na NDSa? PH uwielbiam - ćwiartek serca mi straszliwie nie brakowało, ale użyciem ekranu dotykowego i mikrofonu byłem zachwycony.
Całkowicie rozumiem

. W czasach, kiedy tylko mogłem marzyć o kwadratowej czarnej kostce obok telewizora, a na Wii nie mogłem się patrzeć, WW/FSA/TP były czymś więcej nawet niż marzeniem. Kiedy w końcu mogłem chociaż troszkę "liznąć" WW w wersji przenośnej, byłem w siódmym niebie. To była pierwsza zelda, która mnie aż tak wciagnęła, pamiętam, że niejednokronie musiałem dokonywac wyboru - szkoła/zelda

. Byłem nią naprawdę zachwycony, i mimo upływu paru lat i zauważenia pewnych ogromnych minusów - mam do niej wciaż szacunek i chętnie bym do niej wrócił

.